REKLAMA

Zalałeś mieszkanie sąsiadowi, to nie koniec świata

Zalanie to jedna z najczęstszych sytuacji, w której korzystamy z ubezpieczenia mieszkaniowego. I nie chodzi tu tylko o szkodę, do której może dojść w naszym domu, ale – co zdarza się równie często – zalanie lokum sąsiada. O ile w przypadku zniszczeń w naszej nieruchomości najczęściej jesteśmy przygotowani na tego typu sytuacje. O tyle nasza polisa rzadko obejmuje zniszczenia majątku należącego do osób trzecich. Dlaczego? Najczęściej po prostu nie wiemy o takiej możliwości lub zapominamy o wykupieniu takiej ochrony.


Tymczasem nie mieszkamy w odosobnieniu, więc my lub nasi domownicy mogą przez nieuwagę wyrządzić komuś szkodę, lub nawet krzywdę. Zalanie to tylko jedna z możliwych sytuacji. Równie prawdopodobne jest, że starsza osoba, przechodząc klatką schodową obok naszego mieszkania, przestraszy się szczekania naszego psa, spadnie ze schodów i złamie nogę lub nie daj boże, nasz czworonóg pogryzie taką osobę. Dzięki OC w życiu prywatnym, ubezpieczyciel pokryje szkody rzeczowe i osobowe wyrządzone innym osobom. Polisa będzie chroniła nas również w sytuacji, gdy szkodę spowodują inni domownicy np. dzieci. Co ciekawe ubezpieczenie tego typu będzie działało również poza domem – gdy jadąc rowerem, zarysujemy czyjś samochód, bądź nasze dziecko w zabawie, albo podczas uprawiania sportu złamie innemu rękę lub nogę.


OC mieszkaniowe nie zapewni jednak ochrony we wszystkich sytuacjach, które mogą przytrafić się w związku z użytkowaniem nieruchomości przez nas lub najemców. Dlatego poza OC w życiu prywatnym warto objąć nieruchomość szerszą ochroną ubezpieczeniową.


Wybierając ubezpieczenie domu i mieszkania należy zastanowić się, co może przytrafić się w naszej nieruchomości, czyli od jakich sytuacji najlepiej ją ubezpieczyć. Ubezpieczenie powinno zapewniać pokrycie szkód będących wynikiem różnego typu zdarzeń losowych, w tym przede wszystkim pożaru, oczywiście zalania, ale też przepięć elektrycznych, stłuczeń czy dewastacji. Jeżeli chodzi o zalanie, to należy zadbać o to, by polisa ubezpieczeniowa domu obejmowała tzw. szkody wężykowe. Pod tą popularną nazwą kryje się polisa, która zabezpiecza nas przed szkodami, które powstały w wyniku pęknięcia wężyków i rurek odprowadzających i doprowadzających wodę do urządzeń AGD takich jak zmywarka czy pralka. Bezwzględnie powinniśmy też ubezpieczyć ruchomości zgromadzone w mieszkaniu od kradzieży z włamaniem. Zdarzenia przewidziane w ogólnych warunkach ubezpieczenia mogą różnić się zależnie od tego, co obejmujemy ochroną. Różne szkody mogą dotyczyć bowiem murów i elementów stałych, a inne wyposażenia. Dlatego mury i elementy stałe chronione są przed skutkami zdarzeń losowych, natomiast ruchomości zabezpiecza się przed kradzieżą.


Ochroną najlepiej objąć mury, elementy stałe, jak i mienie ruchome zgromadzone w mieszkaniu lub domu. Mury to nic innego jak konstrukcja budynku wraz z fundamentami, dachem i ścianami itp. Do kategorii elementów stałych zalicza się natomiast zabudowę kuchenną, drzwi, okna, armaturę łazienkową, podłogi, wewnętrzne instalacje itp. Reasumując – są to te elementy, których nie można wymontować bez użycia różnych narzędzi. Ostatnia kategoria do ruchomości, czyli przede wszystkim meble, odzież, sprzęt hi-fi i fotograficzny, biżuteria, sprzęt AGD i RTV oraz inne, zgromadzone przez nas przedmioty. Najlepiej ubezpieczyć wszystkie te obszary.


By spać spokojnie, nie zamartwiając się o naszą nieruchomość, należy też odpowiednio dobrać sumę ubezpieczenia. Składają się na nią sumy, na które ubezpieczamy mury, elementy stałe, jak i ruchomości. Jeżeli dojdzie do szkody, firma ubezpieczeniowa wypłaci nam odpowiednie odszkodowanie, jednak nie będzie ono wyższe niż zadeklarowana na etapie zakupu polisy suma ubezpieczenia. Określając taką sumę, należy zrobić to tak, by odpowiadała ona rzeczywistej wartości ubezpieczanej przez nas nieruchomości oraz przedmiotów. Zawyżenie tego typu kwoty spowoduje, że zapłacimy wyższą składkę za ubezpieczenie, jednak ewentualne odszkodowanie i tak będzie odpowiadało wartości nieruchomości. Z kolei, jeżeli taką kwotę zaniżymy – wówczas zapłacimy niższą składkę, jednak odszkodowanie będzie odpowiadało wysokości poniesionych strat.

Jeżeli natomiast chcemy zadbać o to, by cena polisy była bardziej przyjazna dla kieszeni – powinniśmy pomyśleć o tym, by kupując ją zapytać lub wyszukać w internecie różne oferty ubezpieczenia domu i je ze sobą porównać. Dobrze jest znaleźć również przysługujące nam rabaty - za przykładowo zamontowane przez nas zabezpieczenia antywłamaniowe, za które możemy otrzymać nawet 10% zniżkę. W przypadku, gdy polisa będzie kosztować więc 300 zł – zaoszczędzimy 30 zł, co daje całkiem sporą kwotę, którą możemy spożytkować np. na bilet do kina. Nie bez znaczenia przy wyszukiwaniu najlepszej oferty jest też oczywiście porównanie stawek oferowanych przez różnych ubezpieczycieli. Tu jednak należy być uważnym i nie dać się nabrać na zbyt atrakcyjne oferty. Mogą one bowiem oznaczać, że zakres polisy jest ograniczony. Porównanie ofert powinno więc obejmować zarówno cenę, jak i zakres ubezpieczenia.

Artykuł sponsorowany
materiały nadesłane

2019-06-28 11:48:46